Kamil Stoch Żródło: Kamil Stoch/Instagram

Kamil Stoch wróci do formy? Michal Doleżal udzielił mu kluczowych rad w trakcie treningu w Oberstdorfie

24 Luty 2021 Aleksy KiełbasaAleksy Kiełbasa

Kamil Stoch i reszta naszej kadry ma za sobą pierwsze skoki na obiekcie normalnym w Oberstdorfie. Nasi zawodnicy wzięli udział w dwóch sesjach treningowych i zaprezentowali się naprawdę dobrze. Kamil Stoch podczas pierwszego treningu nie wypadł rewelacyjnie, ale już w drugim zanotował duży progres. Jak to możliwe? Okazało się, że przed drugim startem Michal Doleżal udzieli wskazówek naszemu mistrzowi, które przyniosły piorunujący efekt.

  • Nasi skoczkowie mają za sobą pierwsze skoki treningowe podczas Mistrzostw Świata
  • Kamil Stoch w pierwszej sesji zajął 14. miejsce, ale w drugiej był już 8.
  • W trakcie przerwy między treningami Michał Doleżał udzielił wskazówek naszemu mistrzowi dotyczących pozycji dojazdowej
  • Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania, bowiem Polak był szybszy na progu od czołowych zawodników, co praktycznie mu się nie zdarza

Wczoraj w Oberstdorfie rozpoczęły się 49. Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym. Dziś na skoczni normalnej zostały rozegrane dwie sesje treningowe. W trakcie pierwszej Kamil Stoch nie zaprezentował się rewelacyjnie, ale w drugiej znacząco poprawił swój rezultat (szerzej o rezultatach naszych zawodników na dzisiejszych treningach pisaliśmy dla Was tutaj).

Okazało się, że diabeł tkwił w szczegółach. Filip Czyszanowski dziennikarz TVP Sport zarejestrował sytuację, w której widać, jak Michal Doleżal pokazuje skoczkowi z Zębu, w jaki sposób powinien układać się podczas pozycji najazdowej. Ten drobny element, który Stoch poprawił w drugim skoku, pozwolił mu być szybszym na progu m.in. lidera Pucharu Świata, Halvora Egnera Graneruda.

Kamil Stoch miał problemy z pozycją najazdową

Kamil Stoch podczas pierwszego treningu uplasował się na 14. pozycji. Nie był to rezultat, który powiał wielkim optymizmem, ale skoczek z Zębu znany jest z tego, że nierzadko potrzebuje kilku skoków, aby zapoznać się z nowym obiektem. Ponadto występy na skoczniach normalnych nie należą do ulubionych naszego mistrza.

Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju w Adelajdzie. Nie dała szans rywalceIga Świątek w ćwierćfinale turnieju w Adelajdzie. Nie dała szans rywalceCzytaj dalej

Do atutów Stocha nie należała także nigdy pozycja najazdowa, co widać to było podczas pierwszego treningu. Kamil jako jedyny skoczek nie osiągnął co najmniej prędkości 85 km/h.Warto podkreślić, że w stawce byli zawodnicy m.in. z Ukrainy, Rumunii, czy Stanów Zjednoczonych, którzy stosunkowo rzadko startują w Pucharze Świata. Oczywiście, ta grupa jeździła z wyższego rozbiegu, bowiem Polak ruszał 11. platformy, a reprezentanci wspominanych krajów z 14., ale mimo to reszta czołówki uzyskiwała porównywalne prędkości... no za wyjątkiem Stocha.

Jednak po pierwszym treningu Kamil Stoch skonsultował swoją próbę z Michalem Doleżalem. Szkoleniowiec naszej kadry zwrócił uwagę właśnie na pozycję na najeździe lidera naszej kadry, co przyniosły oczekiwany efekt.

Jedna rada Doleżala wystarczyła, aby nasz mistrz wskoczył do czołówki

Sytuację, w której czeski trener udzielał rad Kamilowi Stochowi udało się zarejestrować Filipowi Czyszankowskiemu z TVP Sport. Na nagraniu widać, że Doleżal tłumaczy swojemu podopiecznemu, iż ten prawdopodobnie nieodpowiednio układał kolana, najeżdżając na próg.

Jak się okazało, rada przyniosła nadspodziewanie dobry rezultat. Śmiało można rzec, że nawet oszołamiający. W pierwszym skoku treningowych Stoch stracił do Dawida Kubackiego 0,8 km/h na progu, a w drugim skoku stracił już tylko 0,4 km/h.

Tak szybka jazda Stochowi praktycznie się nie zdarza. Warto podkreślić, że w drugiej sesji treningowej 33-latek był szybszy nawet od Halvora Egnera Graneruda, czy Mariusa Lindivka.Polak znacząco zbliżył się do czołówki i widać to było nie tylko w prędkości najazdowej, ale również w wyniku. Kamil ukończył drugi trening na 8., a nie 14. miejscu. Oby ta zwyżkowa tendencja utrzymywała się do sobotniego konkursu.

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu

Następny artykuł