Swiatsportu.pl
EN 01492276 0144

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Szczęsny popełnił błąd przy golu Anglików? "to dla niego jedyne usprawiedliwienie"

9 Września 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dziubiński

Udostępnij:

Wojciech Szczęsny zanotował dobry występ w meczu z Anglikami. W mediach trwa jednak dyskusja, czy nasz bramkarz mógł zachować się lepiej przy golu Harry’ego Kane’a. Na ten temat postanowił wypowiedzieć się jeden z najlepszych golkiperów w historii Polski, czyli Jan Tomaszewski. 

  • Reprezentacja Polski zremisowała wczoraj z Anglikami 1:1 w meczu eliminacji mistrzostw świata

  • Prowadzenie w meczu objęli Anglicy po kapitalnym uderzeniu z dystansu Harry'ego Kane'a

  • Po meczu rozgorzała dyskusja, czy Wojciech Szczęsny mógł zatrzymać uderzenie napastnika Tottenhamu

  • Zdaniem Jana Tomaszewskiego nasz bramkarza popełnił wyraźny błąd. Znajduje jednak dla niego usprawiedliwienie

Wojciech Szczęsny mógł obronić strzał Harry’ego Kane’a, który dał Anglikom prowadzenie we wczorajszym meczu z Polską? Jan Tomaszewski, czyli “człowiek, który zatrzymał Anglię”, jest przekonany, że nasz golkiper miał szansę wybronić ten strzał. Znajduje jednak usprawiedliwienie dla Szczęsnego.

Reprezentacja Polski w meczu z Anglią

Anglicy przeprowadzą śledztwo po meczu z Polską. Chodzi o awanturę przed przerwą

CZYTAJ DALEJ

Wojciech Szczęsny zawinił przy golu dla Anglików?

Wojciech Szczęsny podobnie jak cała nasza drużyna, zaliczył wczoraj bardzo dobry występ w meczu eliminacji mistrzostw świata przeciwko Anglii. Jedynym cieniem na występie bramkarza Juventusu kładzie się oczywiście przepuszczony strzał Harry’ego Kane’a z 72 minuty, który dał “Synom Albionu” prowadzenie. 

Na szczęście Polacy zdołali w końcówce doprowadzić do wyrównania (więcej TUTAJ). W mediach i wśród kibiców trwa jednak dyskusja, czy nasz bramkarz mógł zachować się lepiej przy strzale napastnika Tottenhamu. Piłka nabrała dziwnej rotacji i skozłowała jeszcze tuż przed nim. 

Jan Tomaszewski, jeden z najlepszych bramkarzy w historii Polski, a obecnie ekspert, uważa, że Szczęsny miał szanse obronić uderzenie angielskiego kapitana. 73-latek podzielił się swoimi spostrzeżeniami na łamach “Super Expressu”.

- Tu jest problem. Wojtek ma słabszy okres. On ponosi dużą winę za tego gola. Wcześniej Moder stracił piłkę, ale to może się zdarzyć - powiedział Tomaszewski.

- Szczęsny - mówiąc w języku bramkarskim - zaspał. To był strzał z 30. metrów. To był strzał sygnalizowany, było widać, że Kane chce uderzyć. Gdyby Szczęsny zrobił jeden krok w bok, to by to złapał. Jestem o tym przekonany - dodał.

Tomaszewski usprawiedliwia Szczęsnego

Jan Tomaszewski, który w ostatnich latach słynie wręcz z krytyki reprezentacji Polski, kolejnych selekcjonerów i piłkarzy, znajduje jednak wytłumaczenie dla Wojciecha Szczęsnego. 

- Popełnił błąd, który może się przydarzyć. Ja Wojtka zawsze cenię, bo gra w Juventusie i jest jednym z najlepszych - podkreślił. 

- Czy ja to bym obronił? Ja byłem na Wembley w innej sytuacji. Byłem cały czas w akcji, bo oni na nas napierali. Gdybym ja puścił taką bramkę, to byłaby całkowicie moja wina. Natomiast Wojtek miał jeden czy dwa strzały. Stał nierozgrzany, zestresowany, to dla niego jest jedyne usprawiedliwienie - podsumował. 

 

W 2009 roku Polacy jedyny raz zostali mistrzami Europy w siatkówce. Co pamiętasz z tego turnieju?

Pytanie 1 z 5

Reprezentacja Polski w finale ME zagrała z Francją. Jaki był wynik tego spotkania?

Artykuły polecane przez redakcję Świat Sportu: